Moim pierwszym 'poważnym' postem jest odbudowa moich włosów czyli co zamierzam zrobić aby poprawić ich kondycje. Może najpierw przedstawię historię moich włosów. A więc moje włosy są średniej długości suche i bardzo przetłuszczające się co powoduje codzienne mycie, suszenie i prostowanie( przez co zaczęły mi one bardzo wypadać). Włosy myje codzienie od pierwszej klasy gim ( teraz chodze do 1 LO więc 4 lata włosy myje praktycznie codzinnie), teraz jestem troche mądrzejsza i kiedy wiem, że na pewno nigdzie nie wychodzę przez cały dzień to ich nie myje. Włosy musze podcinać co 6 tygodni, co powoduje, że wszytskie cm. jakie udam mi się zapuścić musze ściąć i tak bez końca.Co je zapuszczę musze ściąć bo są końce tak zniszczone,że nie pozostaje mi nic innego. Oszczywiście użyam sprayów termoochronnych, serum na końcówki, maseki regenerujące i odżywki ale w zasadzie to nie daje pełnej ochrony, jest to spowodowane min. złą suszarka oraz prostownicom ale również i moją głupotą dlatego, że przyzwyczaiłam włosy do codziennego mycia. Ale po oglądnięciu kilku filmików na yt postanowiłam zmienić trochę moją pielęgnacje i skupić sie nie tylko na ochronie od zewnątrz ale i od wewnątrz ( i tu pytanie do was znacie jakieś dobre tabletki które zawierają skrzyp zastanawiam się na kupnem skrzypovity lub capivi piękne włosy) .
Tyle w ramach wstępu,teraz przedstawię wam mój plan 'działania' :
1. Postaram się ograniczyć używanie prostownicy oraz suszarki ( z tym drugim będzie trudniej bo włosy myję codziennie rano)
2. Będę piła drożdże (dzisiaj wypiłam swój pierwszy kubek i powiem szczerze- TO JEST OHYDNE ale jeżeli ma pomóc to poświęce się te 30 dni)
3. Zacznę stosować mgiełkę z radicala
4. Będę piła co najmniej 2 litry wody dziennie
5. Włosy przed spaniem będę splatać w luźnego warkocza
6. Zacznę robić sobie domowe maseczki ( np. z olejkiem rycynowym i naftą)
7. Będę je podcinać tylko wtedy kiedy naprawdę końce będą przesuszone (gdyż planuję zapuścić włosy i daje im na to 2 lata).
8. Będę robić płukanki z pokrzywy
Myślę, że to by było na tyle z postanowień, teraz czas zacząć stosować się do postanowionych zasad. Jutro idę po zakupy i pokaże wam produkty jakie będę używać podczas akcji ratowania moich włosów.
Tym czasem pozdrawiam i zachęcam do komentowania.
PS. Oczywiście o postępach mojej akcji będę was informować na bieżąco.
PaPa xxx
Swego czasu też musiałam myc włosy codziennie. Najważniejsze to odzwyczaic ich od codziennego mycia. Mi z pomocą przyszedł Szampon z Joanny z czarną rzepą, w ciężkich momentach używałam suchego szamponu. Obecnie moje włosy znów zaczęły się buntowac ale to moja wina, bo na raz testowałam 3 szampony. Polecam Ci serdecznie maskę z Alterry Granat i aloes, świetnie nawilża włosy.
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo napewno spróbuje tej maski i szamponu. A co do codzinnego mycia skorzystam z faktu, że jestem teraz chora i przetłuszczę je. Zobaczymy może uda mi się myć chociaż co drugi dzień :)
Usuń